|
Takie "testy" chyba są potrzebne. Dobrze, że odpowiednie służby mają możliwość reagować w sytuacji potencjalnego zagrożenia. Mimo wszystko ćwiczenia, w których zagrożenia nie ma, nie są miarodajne. Rozumiem irytację pasażerów, ale powinni sobie zdawać sprawę, że to dla ich dobra. Lepiej się spóźnić gdzieś tam, niż w ogóle nie dolecieć, bo zagrożenie zostało zbagatelizowane. A ten telefon z informacją o bombie, to już przesada. Co ten człowiek chciał uzyskać? Raczej nie przyśpieszył powrotu do terminala.
|